Upadło nie tyko moje zdrowie fizyczne ale i psychiczne.
Zapraszam Cię do moich wspomnień.
Do poznania mnie, mojej historii.
Będziesz ze mną?
Bardzo ciężko było mi się pozbierać.
Miałam głęboką depresję.
Dzięki zajęciom z terapeutami, z psychologami,
terapiom zajęciowym
oraz obecności tych co byli w podobnej sytuacji
– uwierzyłam w siebie.
Doceniłam to, że żyję.
Niepełnosprawnie, ale żyję .
Choć teraz moja codzienność była, i nadal jest ,
trudniejsza przez niepełnosprawność.
Co często nie jest czymś oczywistym ani łatwym.
A jednak potrafi być źródłem ogromnej siły.
które poznałam na oddziałach rehabilitacji stacjonarnej.
Starczyło mi to, że po prostu byli.
Kojące dla mnie było ich dobre słowo, przykład.
Zwykła rozmowa.
Byłam na tych oddziałach po kilka tygodni, miesięcy.
Przeważnie w bardzo pięknym otoczeniu przyrody.
W moim serduchu wciąż jest pobyt na oddziale na Helu.💖
To właśnie wtedy, nastąpił przełom w moim zdrowieniu.
Nie tylko fizycznym, ale głownie psychicznym.
Tam byli obok mnie najcudowniejsi ludzie
jakich mogłam tego czasu spotkać.
Dzięki nim w końcu wzrosła moja samoocena.
Uwierzyłam w siebie.
Dziękuję Wam😌
Dziękuję wszystkim – tym bliższym i dalszym,
za pozytywne myślenie o moim zdrowieniu.
Dziękuję za wszystkie modlitwy.
Modlitwy do Jana Pawła II.
Za msze święte odprawiane w intencji mojego zdrowia.
Tobie, mój wspaniały mężu
i Tobie, córeczko nasza najukochańsza,
że stworzyliśmy cudowną, kochającą i wspierającą się rodzinę.💖

.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz